WYDARZENIA
Wspomnienie o Janie Karskim, koncert „Chmielnikers” i wystawa obrazów z Ożarowa2014-12-03 10:31
Opowieść literaturoznawcy i historyka prof. Stanisława Żaka – o Janie Karskim, fragmenty „Tajnego Państwa” w interpretacji uczniów SP im. Stefana Żeromskiego w Chmielniku, „Jan Karski” na swojej ławeczce, a także wernisaż obrazów z motywami cmentarza w Ożarowie – jednego z najpiękniejszych cmentarzy żydowskich w Polsce oraz koncert zespołu „Chmielnikers”, złożyły się na wyjątkową uroczystość w dobiegającym końca Roku Karskiego. Wydarzenie miało miejsce 2 grudnia.
Prof. Stanisław Żak – kielczanin, literaturoznawca, publicysta, senator II kadencji, przypomniał sylwetkę Jana Karskiego – legendarnego kuriera Podziemnego Państwa Polskiego, wielkiego patrioty, Polaka, obrońcy godności człowieka. Uczniowie z Chmielnika czytali fragmenty książki Jana Karskiego „Tajne Państwo”, a uczennice z Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Kielcach dały koncert skrzypcowy. Małe artystki przygotowali: Artur Jaroń – dyrektor ZPSM i skrzypaczka Ludmiła Worobec – Witek.
Na babińcu synagogi została także otwarta wystawa „ Sztetl w Ożarowie. Cmentarz żydowski”. Składa się na nią cykl 26 obrazów olejnych artystów z całej Polski – pokłosie plenerów malarskich organizowanych od lat w Ożarowie. Inspiracją dla malarzy stały się architektura i przyroda ożarowskiego cmentarza żydowskiego oraz artystyczna dokumentacja macew wykonywanych z wapienia janikow¬skiego i piaskowca, z bardzo bogatym liternictwem.
Obrazom towarzyszy zestaw plansz informacyjnych. Wystawa potrwa do marca 2015 roku.
O historii sztetla w Ożarowie i tradycji współistnienia dwóch kultur, religii, stylów życia i pracy, opowiadali regionaliści i pracownicy ośrodków kultury z Ożarowa: publicysta Józef Myjak i Marian Sus – dyrektor Domu Kultury.
Na zakończenie programu zespół „Chmielnikers” dał koncert muzyki klezmerskiej, przyjęty entuzjastycznie przez publiczność zebraną w tym dniu w OEM „Świętokrzyski Sztetl”.
A wszystkiemu przypatrywał się „Jan Karski na ławeczce” w przedsionku synagogi, z którym można było zagrać w szachy lub zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.










Fot. W. Kwiatkowski