LIPSKO
Miasto posadowione w dolinie rzeki Krępianki, niespławnego dopływu Wisły. Krzyżują się tu drogi na Iłżę, Solec, Zwoleń i Ożarów. Najlepsze tereny pod zamieszkanie znajdowały się na lewym brzegu rzeki, przy trakcie na Iłżę i tu się budowano. Było własnością Krępskich, Deenhoffów, Sanguszków, Kochanowskich. W 1662 r. pogłówne płaciło 497 chrześcijan i 22 starozakonnych. W 1681 r. Żydzi zostali niesłusznie oskarżeni o profanację hostii. Od czasów króla Stanisława Augusta miasto miało prawo do dziesięciu jarmarków oraz cotygodniowego targu w sobotę. Ludność żyła z rolnictwa, pędzenia alkoholu i handlu nim.
W 1765 r. odnotowano tu istnienie przykahałka, wtedy też wybudowano drewnianą synagogę. W 1787 r. żydowska ludność Lipska liczyła 203 osoby, w 1820 r. mieszkało tu chrześcijan 707, Żydów 310. Domów murowanych było 26, drewnianych 169. W 1827 r. w mieście było 1630 osób. Przed powstaniem styczniowym w Lipsku mieszkało 1335 osób, w tym 708 Żydów. W1869 r. władze carskie zdegradowały go do osady.
Według danych z 1879 r. oprócz synagogi było w osadzie sześć domów modlitw, gmina dysponowała też łaźnią, chederem i cmentarzem usytuowanym na południowy zachód od centrum, opodal drogi do Iłży oraz trzema placami.
Podczas spisu ludności w 1921 r. odnotowano w Lipsku 2472 osoby, w tym 1376 Żydów, co stanowiło 55,7% wszystkich mieszkańców. W okresie międzywojennym Lipsko było typowym małym, przeludnionym miasteczkiem, które ożywało na czas targu: „W środku rynku posadowione były żydowskie białe domki, murowane dobrze prosperujące sklepy. (...) Najczęściej mieli sklepy żelazne, tekstylne, obuwnicze, odzieżowe, galanterie i czapnictwo”. Dzień targowy przypadał na wtorek.
Pod koniec lat 20. XX w. osada liczyła 2472 mieszkańców. Pracowała cegielnia, kilka młynów, fabryka wyrobów cementowych. Do większych zakładów rzemieślniczych prowadzonych przez Żydów można zaliczyć: zakład blacharski A. Lewensztala, bławatny Sz. Rojtmana, wyrobów cementowych B. Klajnbauma, wyrobu dachówek D. Fliderbauma, olejarnie: Sz. Roja, L. Fajfera i Sz. Zalcmana. Dobrze reprezentowani byli Żydzi w krawiectwie, piekarnictwie, rzeźnictwie i szewstwie.
Na szerszą skalę galanterią handlowali A. Rotfeld i A. Wajntraub, nabiałem M. Szwarcberg i M. Tajchenblat, owocami Samuel Fiszman, pierzem N. Bursztyn, skórami: N. Bojm, M. Rosfeld, Ch. Waksman, zbożem Sz. Szpajzman, żelazem: I. Bromberg, J. Engiel, H. Milgram i L. Milgram.
Pierwsze zachowane dokumenty dotyczące gminy z okresu międzywojennego pochodzą z roku 1924. W skład wybranego wtedy Zarządu weszli: Lejbuś Rozental, Abram Kestenberg, Izrael Moszek Rajchman, Tania Liberman, Szyja Choleman, Izrael Lejtman, Szmul Eliasz Kapłan i Nychym Bojm. Starostwo kontrolujące gminę uważało, że dochody z rzezi są zaniżone, co powoduje niskie pobory rabina i rzezaków. Według starostwa również księgi metrykalne pozostawiały sporo do życzenia.
W 1925 r. do budżetu z rzezi miało wpłynąć 5560 zł, ze składki 1601 zł. Ministerstwo uznało, że obie sumy są zaniżone przy prawie 2000 mieszkańców. Stano na stanowisku, że kwota z rzezi powinna przekroczyć 10.000 zł. Kalkulacje Ministerstwa szły swoją drogą, życie codzienne swoją.
W budżecie na rok 1926 zakładano pozyskanie z rzezi 9924 zł, ze składek 2050 zł, miejsc przy Torze 130 zł, sprzedaży rajskiego jabłka 50 zł, pokładnego 100 zł, zgody na budowę pomników na cmentarzu 50 zł, czytania Rodału 150 zł, łaźni 200 zł. Ogółem zamierzano pozyskać sumę 12.654 zł. Dla rabina Adama Dawida Rotfelda przewidywano pobory w wysokości 4000 zł rocznie, rzezaków Szmula Abrama Wajnbergera i Abrama Frydmana po 2169 zł, śpiewaka Wolfa Rotensztajna 50 zł, szkolników Mendela Endera i Szmula Eli Rubinsztajera po 50 zł, inkasenta Szmula Kapłana 800 zł, sekretarza gminy Judy Zylberberga 1000 zł. Ponadto przeznaczono na biedne dzieci 250 zł, remont łaźni 700 zł, światło 129,40 zł, opał 240 zł, utrzymanie porządku 75 zł, reperację klozetów 100 zł, składkę ogniową 100 zł, materiały piśmienne 300 zł, reperację gmachu bóżnicy 600 zł, koszty kuracji 1000 zł, reperację ogrodzenia bóżnicy 150 zł, cmentarza 80 zł, uregulowanie zaległości za 1925 r. 1675 zł. Oprócz synagogi, murowanej łaźni i cmentarza gmina była w posiadaniu trzech placów o wartości 55.000 zł.
W 1927 r. budżet po stronie wpływów opiewał na sumę 18.286 zł, w tym z rzezi 12.150 zł, ze składek 2951 zł. Na potrzeby gminy ubito 200 wołów i krów, 2500 cieląt, 500 gęsi, 2500 kur i kaczek, 1000 kurcząt.
Z korespondencji prowadzonej przez Zarząd wynika, iż w 1927 r. funkcję przewodniczącego pełnił Lejbuś Rozental, członkami byli Icek Rajchman, Tania Liberman i Abram Kestenberg. Rabin był w konflikcie z Zarządem, oczywiście o pieniądze. W 1928 r. wystąpił on do wojewody kieleckiego z prośbą, aby ten wymógł na Zarządzie pobory w wysokości 5000 zł, bo 4250 zł uważał za sumę zbyt małą. Prośbę motywował tym, że musi wywianować córkę oraz pomagać drugiej córce i zięciowi. Zarząd jednak się nie ugiął, pomimo nacisków województwa.
W 1928 r. postanowiono pozyskać z rzezi 14.430 zł, ze składek 2823 zł. Rozchody przedstawiały się następująco: rabin 4250 zł, spłata zadłużenia 3668,05 zł, rzezacy S. A. Wajnberger i A. Frydman razem 5760 zł, kantor 100 zł, dwaj szkolnicy po 75 zł, inkasent 540 zł, sekretarz 500 zł, na pomoc biednym dzieciom 500 zł. Pod koniec roku okazało się, że niektórych założonych sum nie udało się zrealizować.
Kontrola przeprowadzona przez starostwo 28 września 1931 r. określiła gospodarkę jako „wadliwą”. Zarzucono Zarządowi brak umowy na dzierżawę łaźni, brak kontroli nad ubojem, brak uregulowania spraw hipotecznych, trzymanie dokumentów w domach prywatnych. Z policji nadeszły też informacje o masowym, nielegalnym uboju, z którego rzezacy dzielą się zyskami z członkami Zarządu. To wpłynęło na zmianę składu tego ostatniego. Na przewodniczącego wybrano Izraela Cukera, członkami zostali: Chil Rozenberg, Icek Fajfer, Moszek Szwarcberg, Chil Midgram.
W 1931 r. gmina liczyła 2000 osób. Zakładano w budżecie po stronie wpływów z rzezi 9100 zł, ze składek 4000 zł. Do składek wytypowano 262 rodziny, zwolniono 39. Składka wahała się w granicach od 1 zł do 100 zł. Wśród zwolnionych, głównie żebraków, byli dwaj szkolnicy i śpiewak.
W tym czasie zaszła kolejna zmiana w Zarządzie, znów na czele stanął L. Rozental, członkami byli M. Rozenberg i M. Szwarcberg. Zysków z zasiadania w Zarządzie było niewiele, kłopotów sporo, toteż niewielu chciało pełnić rolę przewodniczącego.
W 1932 r. zamierzano do budżetu pozyskać z uboju bydła 5700 zł, drobiu 3400 zł, ze składek 4000 zł, z cmentarza 150 zł, łaźni 300 zł, pomników 30 zł. Wydatki były podobne jak w latach ubiegłych, z tym że doszła spłata pożyczki w wysokości 1145 zł, zaciągniętej przez członków Zarządu I. Cukera i Ch. Midgrama.
W 1933 r. według starostwa Lipsko liczyło 2000 Żydów. Do budżetu z rzezi powinno wpłynąć 11 100 zł, ze składek 3000 zł, z innych źródeł 1028 zł. Dla rabina przewidywano pobory w wysokości 4250 zł, funkcjonariuszy gminy 7150 zł, na inne koszty 1675 zł, inwestycje 350 zł, subsydia 200 zł, inne wydatki 1503 zł.
W 1937 r. w gminie zamieszkiwało 1903 Żydów, do płacenia składek wytypowano 168 rodzin, stan majątku ruchomego wynosił 2000 zł, nieruchomego 44.200 zł, zadłużenie sięgnęło 10.100 zł.
Od sierpnia 1930 r. przy gminie funkcjonowało Stowarzyszenie Gemiłus Chesed, subsydiowane przez Zarząd kwotą 200 zł rocznie.