JĘDRZEJÓW
Miasto położone nad rzekami Brzeźnicą i Jasionki, dopływami Nidy. Prawa miejskie uzyskał od Bolesława Wstydliwego w 1271 r. W XVI w. pracowały tu warsztaty: szewskie, kuśnierskie, krawieckie, czapnicze, rymarskie, sukiennicze i kowalskie. Miasto miało prawo do cotygodniowego targu i trzech jarmarków rocznie.
Jędrzejów jako miasto kościelne posiadało przywilej de non tolerandis Judaeis, co pozwoliło osiedlać się Żydom dopiero po ukazie carskim z 1862 r. Szerszy jednak napływ rozpoczął się po zakończeniu walk powstańczych w 1864 r. W 1867 r. w Jędrzejowie zamieszkiwało 57 Żydów, co stanowiło 2,6% wszystkich mieszkańców. Okręg bóżniczy powstał w 1875 r., obejmował poza Jędrzejowem Sobków, Przesław, Mierzwin i Brzegi. Dom modlitw zlokalizowano Jędrzejowie na posesji Wygnańskiego, założono mykwę i cmentarz. Cmentarz o powierzchni 1 ha usytuowano za miastem przy drodze na Pińczów. Obowiązki rabina powierzono Jerachmielowi Mincbergowi.
W latach 1862-1880 osiedliło się w Jędrzejowie około 100 rodzin żydowskich, zajmowały się handlem, szynkarstwem, kramarstwem oraz drobnym przemysłem. „Gazeta Kielecka” z 1888 r. pisała: „Czwartek był w Jędrzejowie dniem targowym. Zjeżdżali kupcy z sąsiednich miast i miasteczek oraz gospodarze z okolicznych wsi. Handel odbywał się w dwóch miejscach; na rynku, gdzie były sklepy i rozkładano stragany z produktami spożywczymi, przemysłowymi, odzieżą i sprzętami domowymi oraz na targowisku położonym na skraju miasta, gdzie handlowano inwentarzem żywym, zbożem - paszami, artykułami budowlanymi. (...) Dzień targowy był pełen gwaru, ruchu, rozmaitych niespodzianek. Każdy więc chciał mieszkać jak najbliżej rynku lub w rynku”. Olbrzymi wpływ na rozwój żydowskiego osadnictwa miał fakt przeprowadzenia na obrzeżach miasta kolei łączącej Iwanogród z Dąbrową Górniczą, co pozwalało na dogodną łączność z wieloma miastami Królestwa. Rozpoczął się napływ Żydów z Chęcin, Pińczowa, Sobkowa, Działoszyc.
W 1888 r. w Jędrzejowie było już 948 Żydów, co stanowiło 20% ogółu mieszkańców i ten procent był już widoczny. Jak pisała „Gazeta Kielecka” z 1895 r.: „W szabas przesuwają się przez ulice wystrojone Żydówki, opasłe Żydy toczą się z książkami pod pachą do bóżnicy, gromady dzieciaków żydowskich bawią się wesoło na ulicach, zaczepiając krzykiem przejeżdżających. A całą tej zamożności podstawą – handel”. W1903 r. mieszkańcy żydowscy stanowili 30,9% mieszkańców, w 1913 r. - 31,6%.
Na czele okręgu bóżniczego od 1924 r. stanął rabin Szaja Weinberg.
Pierwszy spis w II Rzeczypospolitej z 1921 roku wykazał, iż w Jędrzejowie mieszkały 11.782 osoby, w tym 4585 Żydów, co stanowiło 38,9%. Większość starała się zamieszkać w centrum. Z istniejącego spisu składek gminnych można ustalić, że w latach 30. XX wieku w rynku zamieszkiwali, m.in.: Icek Brajtbard, Szloma Rudkiewicz, Jankiel Elbaum, Chaim Epsztain, Mordka Frucht, Dawid Friedberg, Estera Gołębiowska, Majer Grosman, Josek Ginerman, Chaskie Hardesman, Jankiel Herszkowicz, Ezriel Ingber, Szlama Ironowicz. I nie byli to wcale ludzie najbogatsi, jak niektórzy Polacy sugerowali.
Mimo rozwoju drobnego przemysłu: olejarni, browarów, tartaków, przemysłu mineralnego (wyrób gipsu) i kilku drobnych zakładów metalowych, ludzie i gmina byli biedni. Sabina Katowska, córka znanego kupca zbożem Arona Chęcińskiego, pisze o ojcu: „Z pieniędzmi zawsze był kłopot. Nie pamiętam, aby mi kiedyś podarował choćby jakąś sukienkę”.
Do ważniejszych firm należących do Żydów na przełomie lat 1929-1930 należy zaliczyć browary: M. Szpilberga, M. Werdygira, cegielnie: M. Breslauera, J. Horowicza, H. Isakowa, fabrykę dachówek A. Rosencweiga, drukarnie Z. Mordkowicza, Fabrykę Wyrobów Metalowych „Metalpol” S. Iskowicza i S. Dikermana, wytwórnię mydła M. Żeleźniaka, wody gazowanej: T. Bekmana, M. Szpilberga, M. Zielonki, młyny: H. Kernera i M. Wajntrauba, J. Werdygera, M. Szpilberga, P. Szternfelda, odlewnię żelaza J. Kiersztajna. Herbaciarnie prowadzili: S. Gilbert, A. Glejzer, S. Gołębiowski, piwiarnie: R. Berliner, D. Manela, S. Mordkowicz, restauracje A. Fidko i P. Gitler. Silne pozycje posiadali Żydzi w handlu: bławatami, galanterią, opałem, skórami, żywnością, zbożem i żelazem.
To, że gmina nie należała do najbogatszych świadczyć może fakt, że w 1934 r. Zarząd gminy w składzie: Abram Berkowicz, Mojżesz Gotlieb, Icek Rozenholc, Hersz Wolfowicz i Icek Ickowicz ustalili składkę gminną w wysokości od 2 zł do 50 zł. Tę ostatnią płaciły zaledwie cztery osoby. Do składki dwuzłotowej zobowiązano 176 osób.
Budżet na 1935 rok przewidywał wpływy:
Dochód z uboju – 50.000 zł
Składka gminna – 6818 zł
Dochód z cmentarza – 2200 zł
Dochód z łaźni – 1000 zł
Z koszerowania pieców – 1500 zł
Inne wpływy (ze ślubów, obrzezania, sprzedaży mąki paschalnej, zaszczytu czytania Tory) – 2000 zł.
Tu Zarząd popełniał błąd, na co zwrócono mu uwagę, gdyż te dochody należały się rabinowi.
Jak zamierzano wydać pozyskane sumy?
Rabin Jędrzejowa Szaja Weinberg – 5520 zł
Rabin Sobkowa Szulim Lipszyc – 3200 zł
Trzej rzezacy:
Josek Pass – 5336 zł
Szmul Kukiełka – 5336 zł
Icek Lubling – 5336 zł
Rzezak Emanuel Federman – 2200 zł
Sekretarz gminy Josek Tylman – 3312 zł
Subsydia:
Talmud Tora – 1500 zł
Bejs Jakow – 250 zł
Tarbut – 250 zł
Kasa Bezprocentowa – 500 zł
Towarzystwo Linas Hacedek – 500 zł
Biblioteka Bejs Jaków – 50 zł
Dla emigrantów – 500 zł
Zwraca uwagę fakt, że trzej rzezacy zarabiali zaledwie niecałe 200 zł mniej od rabina.
Wielkość subsydiów wywoływała stałe starcia i awantury pomiędzy członkami Zarządu gminy, reprezentującymi różne opcje polityczne. Gdy były większe wpływy subsydiowano też ochronkę, Polski Czerwony Krzyż i Fundusz Obrony Narodowej. Niestety, rzadko kiedy udało się w całości zebrać wszystkie składki.
Po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego, którego pamiętano jeszcze z 1914 r., gdy wszedł do Jędrzejowa na czele Strzelców członkowie gminy jednogłośnie postanowili wpisać jego imię do „Złotej Księgi Żydowskiego Funduszu Narodowego” obok wpisanych już: króla Wielkiej Brytanii Jerzego V, lorda Artura Balfoura, Dawida Lloyda Georga i prezydenta Stanów Zjednoczonych Woodrowa Wilsona.
W 1938 r. gmina wyznaniowa w Jędrzejowie liczyła 5440 osób. Mając ponad 5000 osób mogła się starać o status gminy dużej, ale z obawą przed nowymi obciążeniami fiskalnymi tego problemu przezornie nie poruszano.
Do płacenia składek zobowiązano rocznie około 500 rodzin. Wysokość składek wahała się od 5 zł do 500 zł. Siedemdziesiąt pięć procent płaciło składkę między 5 a 100 zł. Jedna trzecia mieszkańców gminy była wolna od płacenia składek ze względu na stan majątkowy. Czołowymi, długoletnimi członkami Zarządu byli: Henoch Lejbuszyc, Bernard Zajd, Zachariasz Brajbrot, Enoch Soul, Chaim Besentorf, Majer Zalcberg, Szmul Kahen, Chaim Lipmanowicz, Szmul Kamrat, K. Horowicz, Icek Fefer, Pinkus Tajtelbaum, Icek Werdygier, Abram Berkowicz i Icek Ickowicz. Sekretarzem gminy był Josek Tytelman.
W okresie międzywojennym zarejestrowano w Jędrzejowie cztery liczące się stowarzyszenia. W 1925 r: Towarzystwo Dobroczynne Ostatnia Posługa (Chejesed Szel Emes), Żydowskie Towarzystwo Dobroczynności Linas Hacedek i Żydowskie Towarzystwo Muzyczno-Dramatyczne Muza. W trzy lata później zarejestrowano Stowarzyszenie Gemiłus Chesed. Do znanych działaczy społecznych zaliczano w Jędrzejowie: kupca Chila Altera Tappioła - prezesa Stowarzyszenia Rzemieślników Żydowskich, kupca Izraela Dawida Zelcera - prezesa Linas Hacedek, kupca Lejbę Szwajcbarda - prezesa Towarzystwa Muza, radnego, ortodoksę Naftulę Wdowińskiego - przemysłowca, Izaaka Ickowicza - prezesa Mizrachi.
Należy dodać, że Jędrzejów był ośrodkiem chasydzkim. S. Kałowska pisze: „W Jędrzejowie był (...) także dom modlitwy - sztibl - chasydów. To ojciec przewodniczył modlitwom, był znany z pięknego głosu”. Inny fragment książki Kałowskiej wprowadza nas w atmosferę najważniejszego święta tygodnia - soboty: „Szabat świętowaliśmy bardzo uroczyście i zgodnie z tradycją panującą w religijnych domach. Babcia zapalała świece. Wcześniej przygotowywała potrawy. W piątek wieczór na wieczerzy szabasowej prawie zawsze był rosół. Na obiad w sobotę babcia podawała ciulent (...). Ciulent był rodzajem zapiekanki kartofli, fasoli i mięsa. Zawsze w szabas jedliśmy rybę. (...) Babcia przygotowywała także różne wypieki: chałę, ciasto drożdżowe maślane, lub ciastka jajeczne, albo kruche na oliwie bez masła”.
W 1938 r. rabinem był nadal Sz. Weinberg, podrabinem w Sobkowie Sz. A. Lipszyc, nadzorcami religijnymi Szmul Birensztok i Szmul Szapiro.
W układzie politycznym w gminie dominowała Aguda 62,55% wpływów i syjoniści 25%. Wartość majątku ruchomego wynosiła 6072 zł, nieruchomego 42.000 zł, długi gminy sięgnęły sumy 15.344 zł.