POŁANIEC
Najstarsza wiadomość o mieście pochodzi z 1264 r. Źródła z XVI w. wskazują: „...że Połaniec był miastem nieźle rozwiniętym gospodarczo i - jak na ówczesne czasy - stosunkowo ludnym. Stanowił poważny ośrodek produkcji rzemieślniczej, skoro rejestry poborowe z 1570 r. i 1581 r. wskazują w mieście po 121 warsztatów, a źródła wcześniejsze poświadczają rozkwit rzemiosł spożywczych, jak rzeźnicy (w 1569 r. - 10 rzeźników) piekarzy, prasołów, gorzelników i piwowarów”. W 1562 r. miasto liczyło 287 domów i około 2000 mieszkańców. Z początkiem XVII w. pojawili się w mieście Żydzi, a król Władysław IV nadał im liczne przywileje. Miasto było kilkakrotnie niszczone, m.in. w okresie rokoszu Zebrzydowskiego oraz przez wojska Rakoczego. W końcu XVIII w. było tu 1700 mieszkańców, 234 domy mieszkalne, 3 kościoły i synagoga.
Pierwsza wzmianka o istnieniu synagogi pochodzi z 1727 r. W 1744 r. zbudowano nową. Konstrukcja prawdopodobnie była nie najlepszej jakości, albowiem już w 1757 r. wymagała gruntownego remontu: „Posiadała konstrukcję przysłupową i ściany wiecowe z lisicami. Główną salę poprzedzał od zachodu przedsionek z izbą (...). Główną salę założono na planie zbliżonym do kwadratu i przykryto sklepieniem zwierciadlanym. Ściany pokrywały polichromie”.
Po rozbiorach Połaniec stał się typowym miastem pogranicza. W 1820 r. liczył 1567 mieszkańców i 207 domów. Od lat 40. XIX w. funkcję rabina pełnił Szloma Spira. Gdy zmarł 13 stycznia 1862 r. jego funkcję przejął syn Simcha Salomon Spira. Nauki talmudyczne pobierał w Pacanowie, Iwaniskach oraz Sandomierzu.
W 1869 r. władze carskie pozbawiły Połaniec praw miejskich. W 1889 r. wielki pożar zniszczył znaczną część zabudowy. W momencie wybuchu I wojny światowej osada liczyła 4000 mieszkańców, w tym 1200 Żydów. Środowisko żydowskie dysponowało synagogą, chederem, łaźnią i cmentarzem. W okresie międzywojennym była to osada miejska w powiecie sandomierskim. Po koniec lat 20. mieszkało tu 2561 osób.
W skład Zarządu gminy żydowskiej w 1924 r. weszli: Moszek Klajman handlarz bydłem, Szlama Cukier handlarz, Abram Nugiel handlarz, Lejba Friedman handlarz, Abram Goldhersz handlarz, Moszek Landgarten handlarz, Pimia Gerber kupiec, Zyzman Medler kupiec. W układzie politycznym dominowali mizrachiści. Z poprzedniego Zarządu wszedł P. Gerber. Urzędnicy starostwa byli zgodni w ocenie, że: „...osada Połaniec jest biedną”.
Zachowana taksa uboju z 1925 r. wskazuje, że za ubicie wołu lub krowy pobierano 5 zł, cielęcia 2 zł, indyka, gęsi 50 gr, kaczki 30 gr, kury 25 gr. Kontrola przeprowadzona w 1925 wykazała, że rzeź na bieżąco nadzoruje Uszer Goldszmit; polecono poprawić jakość księgowości, bo w kontrolowanych księgach znaleziono liczne błędy. Z protokołu wynika, że przy synagodze był cheder wspomagany sumą 385 zł rocznie.
Według danych starostwa w 1927 r. w Połańcu mieszkało 1200 Żydów, to jest 192 rodziny. Do płacenia składek wyznaczono 160 rodzin, planując uzyskać z tego źródła sumę 2494 zł. Przeciętna składka wynosiła 15 zł rocznie. Z rzezi rytualnej planowano uzyskać 8200 zł.
W protokole pokontrolnym z 1927 r. pisano, że: „...gmina nie jest prowadzona należycie”. Brud, niedbalstwo, prowadzenie biura i księgowości pozostawiały wiele do życzenia. Sekretarz nie zna swoich obowiązków. Rabinom pobory wypłaca się z opóźnieniem.
Trudna sytuacja finansowa wynikała stąd, że nawet członkowie Zarządu zalegali z opłatami. Starostwo ponadto twierdziło, że składki są zaniżone, bo suma z nich powinna wynosić w granicach 9000 zł. Były to życzenia nierealne.
Własnością gminy, oprócz bóżnicy i cmentarza, była łąka, którą dzierżawiono za sumę 75 zł. Natomiast łaźnia, którą wydzierżawiono, spaliła się, więc odpadły dochody z tego źródła. Taksa od uboju była tu niższa niż w sąsiednich gminach, bo ludzi nie było stać na zakup mięsa. Pensja rabina Izraela Majera Rapoporta, sympatyka Mizrachi, była niewielka, bo zaledwie 2800 zł rocznie. Na czele Zarządu stał Moszek Klajman. Oprócz rabina urzędowego byli w gminie dwaj rabini prywatni Chil i Mendel Kestenbergowie.
Według starostwa w 1933 r. było w Połańcu 1500 Żydów, którzy mieli wnieść składkę w wysokości 3538 zł. Z uboju zamierzano uzyskać 12.000 zł, innych źródeł 400 zł. Pobory rabina zaplanowano na 3600 zł, pobory urzędników gminy 9194,62 zł, inne koszty 625 zł, inwestycje 1165,07 zł, dobroczynność 200 zł, inne wydatki 1153,31 zł.
W 1937 r. Połaniec liczył 1000 Żydów, z tego do płacenia składek wytypowano 100 rodzin, majątek ruchomy wynosił 7070 zł, nieruchomy 7800 zł, zaległości 11.991,46 zł. W gminie zdecydowanie dominowali syjoniści.
12 sierpnia 1930 r. zarejstrowano Stowarzyszenie Gemiłus Chesed, zaś 17 lutego 1939 r. Linas Hacedek.