PIŃCZÓW
Prawa miejskie otrzymał z początkiem XV w. od króla Władysława Jagiełły. W 1579 r. było tu 131 domów, liczba mieszkańców nie przekraczała tysiąca. Obok Pińczowa powstał Mirów, który prawa miejskie otrzymał w 1592 r. W latach 50. XVI w. Pińczów stał się ważnym ośrodkiem polskiego kalwinizmu. Miasto zapełniło się teologami, pisarzami, nauczycielami akademickimi i żakami. W powstałym tu gimnazjum język hebrajski wykładał Franciszek Stankar, profesor Uniwersytetu w Padwie, a następnie w Krakowie.
Pierwsza wzmianka o ludności żydowskiej w Pińczowie pochodzi z 1576 r. W 1594 r. Żydzi otrzymali od właściciela miasta Zygmunta Myszkowskiego dość szerokie przywileje, w tym prawo zakupu ziemi pod budowę synagogi, domu modlitw, domu dla rabina, kantora i nauczyciela. Nie wolno im było osiedlać się jedynie w Mirowie, który czasowo był samodzielnym miastem.
Józef Mrozik pisze: „Ani «potop szwedzki», ani wojna północna nie osłabiły wzrostu znaczenia i prestiżu pińczowskich Żydów w ówczesnej Małopolsce”.
W 1682 r. kolejny właściciel Pińczowa, Stanisław Kazimierz Myszkowski, nie tylko zezwolił 429 osiadłym tu Żydom na warzenie miodu i kurzenie gorzałki, ale i na budowę drugiej synagogi: „Dziedzice miasta (...) otaczali ich opieką, zapewniali bezpieczeństwo i obdarzali przywilejami”.
O pozycji środowiska żydowskiego może świadczyć fakt, że w latach 1673, 1674 i 1681 odbywały się w Pińczowie posiedzenia „Sejmu Czterech Ziem”. Od 1692 r. do 1764 r. była tu siedziba „ziemstwa”, a rabin pińczowski stał się praktycznie jego przywódcą. W 1708 r. Żydzi płacili 2000 złp pogłównego, w 1736 r. - 6658 złp. Niektórzy szacują tu liczbę Żydów na 5000. Według Józefa Mrozika: „Pod koniec XVII stulecia ludność żydowska stanowiła 52% ogółu mieszkańców”.
W 1748 r. istniały w mieście dwie murowane bóżnice i jedna drewniana oraz kilka chederów. W 1769 r. było tu 155 domów żydowskich, to jest 44,4% ogółu budynków. W 1789 r. mieszkało w Pińczowie 1897 Żydów, co stanowiło 61,1% ludności tu zamieszkałej. Warto nadmienić, że w XVIII w. niedaleko Pińczowa były dwie kolonie rolne dla Żydów: Byczów i Pasturka. Założone zostały przez Wielopolskich, którzy w 1729 r. przejęli Pińczów po śmierci margrabiego Józefa Władysława Myszkowskiego.
Wiek XIX przyniósł sporo ciekawych wydarzeń. W 1830 r. dziedzic Pińczowa Jan Szaniawski zniósł: „...niektóre podatki Żydom pińczowskim, m.in. od cmentarza, od potwierdzenia rabina, a także zrezygnował z należnej mu daniny, w prezentach na święta. Jednocześnie podarował grunt pod nowy cmentarz, położony na wschód od Mirowa, przy drodze do Buska”.
Gdy z początkiem XIX w. Busko stawało się znanym uzdrowiskiem, wielu pińczowskich Żydów starało się tu czasowo osiedlić, licząc na zyski z obsługi kuracjuszy. Bo większość żyła biednie. Kontrolujący Pińczów urzędnik Rządu Gubernialnego pisał: „...w jednej izdebce uciążliwym napełnionym powietrzem kilkunastu zamieszkuje Żydów, zbłoconych, wpółnagich, nocą ułożonych warstwami jeden po drugim”.
W połowie XIX w. zamieszkiwało Pińczów 2877 Żydów, co stanowiło 70% ogółu mieszkańców. W 1848 r. gmina posiadała dwie murowane synagogi, dom modlitw, szpital, który pełnił również rolę domu starców, łaźnię, dom rabina, rzeźnię koszerną bydła i ptactwa, dom grabarza oraz dwa cmentarze. W momencie wybuchu powstania styczniowego żyło w Pińczowie 4868 osób, w tym 3299 Żydów (67,8%).
W 1882 r. w wielkim pożarze spłonęły prawie wszystkie domy w rynku, w tym księgarnia Icka Joska Rapoporta, założona w 1859 r. Rok 1899 przyniósł trzy pożary miasta. W tymże roku I. Rapoport założył w rynku drukarnię i księgarnię. Pod koniec XIX w. przybyli do Pińczowa chasydzi. Pierwszy dwór założył Chaim Miler Finkler.
W momencie odzyskania niepodległości Pińczów liczył 7740 osób, w tym 4324 Żydów. Jak pisze J. Tambor: „W okresie międzywojennym Żydzi stanowili 60% ludności i tworzyli świat z własnym językiem, religią i obyczajami, świat ludzi z pejsami, ubranych w jarmułki i chałaty. Starozakonni zamieszkiwali tereny wokół rynku, wzdłuż ul. Krakowskiej oraz obszar wokół synagogi”. Pod względem zamożności ludność była mocno zróżnicowana; w 1918 r. aż 37% członków gminy uznano za ubogich i zwolniono z płacenia składek.
Spis z 1921 r. wykazał w Pińczowie 7749 osób, w tym 3418 Polaków i 4324 Żydów. Ciasnota była spora, bo większość budynków w mieście była parterowa. Żydzi byli głównie sklepikarzami oraz rzemieślnikami. Inteligencję żydowską stanowili dwaj lekarze, felczer, stomatolog, nauczyciele szkół religijnych i drukarze. Do szczególnie zamożnych zaliczano rodziny: Rapoportów, Rajtów, Goldów, Komiołów, Wajsmanów, Rosenbergów oraz Rottenbergów. Liczącym się obywatelem ziemskim był Engel Witel właściciel Brzeźna. Prawo płacenia czekami PKO mieli: Nuta Fajwel Eisenberg, Rafael Zalcberg, Bank Ludowy, Bank Spółdzielczy oraz Spółdzielczy Bank Kupiecki. Do dyspozycji kupców i rzemieślników były trzy banki: Kupiecki, Spółdzielczy i Ludowy. We wszystkich akcjonariuszami byli także Żydzi.
Większe zakłady należące do Żydów to: drukarnie Icka Rapoporta, Rafaela Zalcberga, garbarnia Chaima Dawida Rojta, fabryki wody sodowej Joska Deutschbergera, Joska Etfera oraz Dawida Fryda, młyny Mendla Gezuntheita i Henocha Szwugiera. W rzemiośle silną pozycję mieli: cholewkarze, czapnicy, krawcy, rymarze, rzeźnicy, stolarze i szewcy.
Na większą skalę prowadzili Żydzi handel tekstyliami, bydłem, drewnem, galanterią, końmi, książkami, nabiałem, nasionami, obuwiem, artykułami spożywczymi żelazem oraz kwiatami. A oto jak wyglądał ten handel z bliska: „...sklepiki żydowskie, ciasne nory zastawione regałami, skrzynkami i stertą najrozmaitszych towarów, od śledzi w beczce do nafty i smarów do wozu. (...) Sklepiki te miały jednak jedną zaletę - było w nich wszystko”. Można było też nieźle zjeść. W piwiarni Herszkowicza przy rynku podawano znakomitą gęsinę z grochem i pieprzem.
Życie kulturalne miasta reprezentowali, m.in., dwaj znani muzykanci Zelmer Majer i Beniamin Jaźwic. W 1922 r. powstała biblioteka Żydowskiego Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego Tarbut, licząca 1100 woluminów.
Centrum życia duchowego była synagoga. Pierwsza uległa zniszczeniu. Zachował się przywilej Józefa Władysława margrabiego Myszkowskiego z 1636 r., który zezwalał Żydom na odrestaurowanie bóżnicy i postawienie obok niej drewnianego domu. Nowa wzniesiona została z kamienia i cegły na planie prostokąta. Nad przedsionkiem znajduje się, utworzony na planie prostokąta babiniec. Sala modlitw przykryta jest stropem kolebkowym z lunetami. W przedsionku na sklepieniu zachowała się polichromia z XVII w. Już w okresie międzywojennym uznawano ten obiekt późnorenesansowy za unikat architektury synagogalnej. Do 1939 r. były tu przechowywane cenne srebra synagogalne oraz krzesło tzw. kise szel Elijahu, używane do obrzędu obrzezania.
W 1924 r. potraktowano Pińczów jako gminę dużą. W skład władz gminy weszli: dr Josek Feliks, Chaim Rojt, Icek Kalb, Szloma Baruch Grinfeld, Icek Rapoport, Nuta Nisenberg, Leser Kreinraich, Mordka Gold, Szapsia Rapoport, Chaim Mordka Orbach, Szymon Wajc, Lejbuś Gold, Abram Zochen Rozenblum, Zelik Awner, Szaja Brauner, Zelig Rodeł, Nisen Melnik. Rabinem był Sz. Rapoport.
Jak wynika z zachowanych akt, w 1925 r. Zarząd gminy żydowskiej zakładał wpływy budżetowe w wysokości 37.625 zł, w tym 6075 zł ze składek, z miejsc siedzących w bóżnicy 300 zł, pokładnego 1000 zł, ślubów 300 zł, urodzin 200 zł. Reszta miała pochodzić z rzezi. Uzyskano jednak wpływy zaledwie w wysokości 28.173 zł, mimo iż rzeźnia pracowała pełną parą. Ubito 7000 sztuk bydła, 3200 cieląt, 25 000 gęsi oraz 15.000 kur. Część wywożono poza Pińczów, głównie do Krakowa i na Śląsk.
W protokole pokontrolnym spisanym przez starostwo zwrócono uwagę, że synagogi, cmentarze oraz 3 domy mieszkalne wymagają szybkiego remontu. Za nieprawidłowość uznano przyjmowanie przez Zarząd podań w języku jidisz. Rzeczywistość była taka, że wielu Żydów słabo znało język polski, obracając się na co dzień tylko w kręgu języka hebrajskiego i jidisz. Wgląd w sytuację wewnętrzną gminy dają nam protokoły pokontrolne i projekty budżetów. Protokół kontroli z 9 czerwca 1927 r. stwierdza, że nie ściągnięto nałożonych składek za lata 1925-1926 w wysokości 3668,40 zł. Gmina nie wpłacała obowiązkowych składek na Kasę Chorych, za co ukarano ją sumą 1816,65 zł. Kontrolujący stwierdził niechlujne przechowywanie niezbędnych aktów prawnych oraz brak protokołów z posiedzeń Zarządu. Co istotne, budżety nigdy nie były przygotowywane w terminie. Wynikało to, m.in., z faktu, że przewodniczącym Zarządu był liczący sobie 90 lat rabin Jehuda Rapoport. Gdy zmarł w testamencie był zapis, aby rabinem był jego siostrzeniec. Spełniono zadość tej prośbie.
Podczas wyborów do Zarządu w 1927 r. doszło do awantur między ortodoksami a syjonistami oraz nadużyć. Starostwo więc wybory unieważniło. Po następnej turze na czele Zarządu stanął Nuta Ejzenberg, który dość energicznie wziął się do pracy. Założono, iż wpływy do budżetu sięgną sumy 43.146,16 zł, w tym 29.500 zł miało pochodzić z rzezi rytualnej, a 9525 zł ze składek. Spis sporządzony na potrzeby Zarządu wykazał, że w gminie żyje 4976 Żydów, czyli 620 rodzin, do płacenia składek wyznaczono 287 rodzin. Przyjęto, że 333 rodziny żyją na pograniczu ubóstwa i zwolniono je z płacenia.
W 1928 r. wpływy do budżetu miały wynosić w granicach 35.000 zł. Składką objęto 394 rodziny, wysokość jej wahała się do 4 zł do 78 zł. Zarząd zamierzał z tego źródła pozyskać 4976 zł. Przy podsumowaniu roku okazało się, że zakładane wpływy były niższe o 8554,81 zł niż planowano. Stwarzało to wiele trudności.
W preliminarzu budżetowym na rok 1929 r. wpływy w budżecie określono na sumę 36.164,44 zł. Główny dochód miał pochodzić z rzezi. Zakładano ubicie 1300 sztuk bydła po 5 zł za sztukę, 1963 cieląt po 2 zł za sztukę oraz 21.660 sztuk różnego drobiu. Z pokładnego zamierzano uzyskać 215 zł, pomników cmentarnych 70 zł, czytania Rodału 301 zł, rezerwacji miejsc w synagodze 10 zł. Inne przychody określono na 250 zł. Składkę gminną miało płacić 418 rodzin. Wahała się od 4 zł do 80 zł, w następnym roku składką objęto 379 rodzin, jej wysokość wynosiła od 1 zł do 22 zł. Nieruchomy majątek gminy oceniano na 150.000 złotych.
Budżet na 1930 r. zakładał po stronie wpływów 31.926 zł, z rzezi 25.731 zł, ze składki 4959 zł, innych wpływów 1236 zł. Na pobory personelu przeznaczano 22.265 zł, na inwestycje 4602 zł. Przeciętna składka wynosiła 15,50 zł.
Zachowane akta pozwalają na ustalenie pracowników gminy. Podrabinem był Wolf Knobel, sekretarzem gminy Szoel Rozenblum, rzezakami Symcha Kaufman i Wolf Lubelski, kantorem Jonas Goldblit, dozorcą bóżnicy Szyja Kasztański, dozorcą szkoły Eliasz Korn, kontrolerem rzezi Josek Horowicz, nadzorcą religijnym Ajzyk Wanderman, nadzorcą jatki Jankiel Rozencwajg, grabarzem Nusyn Dawid Buchbinder.
W 1931 r. w Pińczowie mieszkało 4976 Żydów, do płacenia składek wyznaczono 379 rodzin, zwolniono 133. Składka wynosiła od 3 zł do 50 zł. Oprócz mieszkańców samego miasta płacili ją Żydzi pińczowscy zamieszkali czasowo w Kozubowie, Górach, Młodzawach, Ryczywole. Budżet opiewał na sumę 45.415 zł. Stałe wahania w planowaniu budżetu świadczyły o tym, że Zarząd nie najlepiej był zorientowany w sytuacji gminy. Dawało to powód do stałej interwencji starostwa. Pod jego wyraźnym naciskiem przeznaczono 9449 zł na remonty budynków gminy. Liczącą się sumę 1440 zł przeznaczono na Talmud Torę.
„Specyfiką” gminy pińczowskiej były częste zmiany w składzie Zarządu, co było wynikiem ciągłych niesnasek. W 1931 r. na czele Zarządu stanął Nuta Ajzenberg, członkami byli: Szyja Brona, Icek Kało, Chaim Nusyn Orbach, Chaim Dawid Rojt, Luzer Ehrenreich, Zyl Rodeł.
W 1931 roku delegacja Żydów pińczowskich brała udział w Kongresie Syjonistycznym w Bazylei, w dwa lata później w Pradze.
Prace nad budżetem na rok 1932 wykazały, że były spore zaległości w składkach. I tak za 1925 r. - 214 zł, 1926 r. - 878 zł, 1927 r. - 975 zł, 1928 r. - 3285 zł, 1929 r. - 3089 zł, 1930 r. - 2002 zł, 1931 r. - 4544 zł. Musiało to rzutować na gospodarkę gminy. Mimo istniejącej sytuacji w 1932 r. po stronie dochodów planowano niebagatelną sumę 43.491 zł, w tym z rzezi 27.751 zł. Rozchody wyglądały następująco: pensja sekretarza gminy Jonasa Mandelbauma 2160 zł rocznie, kantora Herola Tekiela 480 zł, nauczycieli: Szyi Kasztańskiego 720 zł, Joela Solarza 250 zł, rzezaków: Symchy Kaufmana 4800 zł, Wolfa Lubelskiego 4800 zł, nadzorców Ajzyka Wandermana 3360 zł, Jankiela Rozencwajga 1200 zł. Budżet pozwala stwierdzić, iż nauczycielem w Talmud Torze był Herszel Abeli, w Bejs Jakow Bela Walc, nadzorcą budynków gminy Stefan Ozdoba. Na dobroczynność przeznaczono 1000 zł, Gemiłus Chesed 250 zł.
W 1933 r. na czele Zarządu stanął Fuel Brama, członkami byli: Pinkus Rubin, Aron Wanderman, Tobiasz Zajd, Nusyn Eisenberg, Moszek Werdyner, Abel Kinrus, Icek Kalb, Joel Wajnsztat. Nowy Zarząd pod wpływem rosnącej biedy podjął decyzję obniżenia poborów urzędnikom gminy.
W 1933 r. z rzezi zamierzano pozyskać 27.750 zł, ze składki 10.738 zł, z innych źródeł 4985 zł, co w sumie dawało 43.473 zł. Pobory funkcjonariuszy gminy miały wynieść 19.950 zł, inwestycje 5795 zł, dobroczynność 3000 zł. Był to rok, w którym na rabina zatwierdzono ortodoksę Szapsie Rapaporta.
Do ciekawej sytuacji doszło w 1935 r. Kierownik szkoły Stanisław Kwiecień poinformował inspektora szkolnego, że nieznany misjonarz nastawia wrogo ludność katolicką do Żydów: „W następstwie tych nawoływań (...) zauważono wśród dziatwy katolickiej wrogie postawy przeciwko Żydom w postaci napisów na ławkach szkolnych: „precz z Żydami”.
W 1937 r. gmina pińczowska liczyła 3700 Żydów, w Zarządzie przeważali bezpartyjni. Do płacenia składki zobowiązano 401 rodzin. Majątek ruchomy gminy oceniano na niebagatelną sumę 150.000 zł, nieruchomy na 100.000 zł, zadłużenie na 20.000 zł.
Z gminą związane były: Stowarzyszenie Niesienia Pomocy Biednym Chorym Izraelitom Bikur Cholim oraz Gemiłus Chesed. W 1938 r. przewagę mieli bezpartyjni - 50 % wpływów i ortodoksi 25 %.