SŁOMNIKI
Położone nad rzeką Szreniawą, dopływem Wisły, na drodze z Wieliczki do Wielkopolski. Prawa miejskie zostały nadane przez króla Kazimierza Wielkiego w 1358 r. W 1564 r. były tu 104 domy. Miasto mocno ucierpiało w okresie najazdu szwedzkiego. W 1662 r. odnotowano tu zaledwie 360 mieszkańców, w 1787 r. - 774. W 1795 r. zagarnięte zostało przez Austrię, następnie znalazło się w Księstwie Warszawskim i Królestwie Polskim. W 1869 r. zdegradowane przez władze rosyjskie do roli osady.
W 1869 r. w Słomnikach były 164 domy i 2401 mieszkańców. Spis z 1883 r. wykazał 2612 osób, z 1894 r. - 3210. W tym ostatnim roku epidemia cholery pochłonęła aż 62 mieszkańców.
Zarówno Polacy, jak i Żydzi żyli z rzemiosła, handlu i rolnictwa. Znakomitą okazją do zbycia towarów były jarmarki i targi: „W Słomnikach dla przykładu rzemieślnicy i kupcy żydowscy domagali się w 1896 r. zmiany terminu targów jedynie z powodu przypadających w ten dzień świąt Jom Kipur, gdyż jak pisano: eliminuje to żydowską społeczność z życia handlowego osady”.
W 1897 r. mieszkało w Słomnikach 3600 osób, w tym 2786 chrześcijan i 904 starozakonnych. W 1909 r. odnotowano 4551 osób, w tym Polaków 3739 i Żydów 788, czyli 17,3%.
Dane z 1921 r. mówią o 285 domach i 4800 mieszkańcach, w tym 1460 Żydach. W okresie międzywojennym miasto znajdowało się w powiecie miechowskim.
Targi odbywały się co czwartek. Do ważniejszych firm żydowskich pod koniec lat 20. XX w. można zaliczyć: młyny: M. Szpilberga, M. Finkielsztajna, F. Lisa, M. Finkielsztajna, J. Finkielsztajna, tartak M. Rosenblata, zakłady blacharskie: M. Lustigra i N. Zygmuntowicza, fryzjerskie: F. Dancygiera, P. Kantorowicza, kamaszniczy U. Mandelbauma, krawieckie: J. Merina, S. Torgownika, J. Złotnika, piekarnie: M. Blajwasa, J. Jakubowicza, R. Rosa, M. Rosenfruchta, siodlarskie: P. Ardena, I. Fajgenblatta.
Handlowali: tekstyliami: F. Frajfeld, I. Horowicz, Ch. Kestenberg, M. Pomerancblum, M. Solarz, Z. Sznicer, S. Urbeitel, M. Cygler, B. Czapnik, materiałami budowlanymi A. Rozenblum, drewnem M. Lis, galanterią: I. Horowicz, J. Guterman, artykułami kolonialnymi: J. Borensztajn, S. Szwarcmer, naczyniami kuchennymi: G. Ajgier, H. Rosenfruch, L. Weiner, meblami J. i R. Rychterowie, nasionami M. Białobroda, owocami D. Złotogórski, piwem: B. Orbach, R. Scyzoryk, skórą: J. Fajnkopf, B. Orbach, Ch. i J. Weinbergowie, solą A. Rozenblum, artykułami spożywczymi: S. Biderman, R. Burdztyn, A. Feldberg, N. Frajnd, P. Kasjer, J. Kinrys, K. Lewit, U. Mendelbaum, J. Pomeranc, Z. Rychter, Z. Zajdman, trykotażami L. Rozenfrucht, zbożem: M. Białobroda, K. Brauner, Sz. Czarnucha, A. Dancyngier, Sz. Goldkorn, A. Rotberger, Z. Zajdman, żelazem H. Szydłowski. Wielu Żydów „dorabiało” sobie uprawą ogórków, które masowo wywożono w głąb kraju. Kredytu udzielały: Bank Kupiecki i Bank Spółdzielczy Rzemieślniczo-Handlowy.
Pierwsze dane o gminie żydowskiej z okresu międzywojennego pochodzą z 1925 roku. Wynika z nich, iż gmina dysponowała synagogą, łaźnią, chederem i cmentarzem. W tym samym roku do kasy Zarządu miała wpłynąć dodatkowo składka w wysokości 3620 zł, z rzezi zamierzano pozyskać 9100 zł, z łaźni 1200 zł. Ubito rytualnie 830 krów, 450 cieląt, 5000 gęsi, 6500 kur i 3000 kurcząt. Ta ilość sugeruje, że część mięsa sprzedawano poza gminą. Za ubój wołu pobierano 6 zł, cielęcia 3 zł, gęsi 60 gr, kury 30 gr, kurczaka 15 gr.
Pobory rabina Rachmila Huberbanda określone zostały na 3380 zł rocznie, rzezaka Majera Chila Kumeca 2860 zł, Jakuba Klajmana 2860 zł, posługacza w łaźni Dawida Wdowińskiego 150 zł. Sekretarz gminy zarabiał 300 zł, poborca 120 zł. Dla biednych przeznaczano 300 zł, remont cmentarza 500 zł, bóżnicy 400 zł, koszty leczenia ludności biednej 1000 zł.
W składzie Zarządu znaleźli się Fajbus Lubliner j ako przewodniczący oraz Mechel Lis, Fajbus Knobler, Mojżesz Białobroda. Za sukces Zarządu należy uznać wyremontowanie synagogi na przełomie lat 1925 -1926.
W 1927 r. w budżecie po stronie przychodów zaplanowano składkę w wysokości 2186 zł, z rzezi 14 500 zł, łaźni 500 zł, pokładnego 100 zł, pomników 50 zł. Subsydiowano: Talmud Torę i szkołę hebrajską. Na remonty przeznaczano 4974 zł, Kasę Chorych 700 zł, pomoc biednym 100 zł, zaległe składki za leczenie 2288,39 zł. Rabin zarabiał 4540 zł, rzezacy po 3275 zł, sekretarz gminy Szymon Kupczyk 375 zł. Kontrola ze starostwa stwierdziła w 1928 r., że gospodarka gminy pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza księgowość.
W 1928 r. odbyły się wybory do Zarządu. Próbowano je unieważnić, ale starostwo odstąpiło od tej decyzji. W tym samym roku planowano wpływy w wysokości 23.642,39 zł, wpłynęło 21.786,51 zł. Wydaje się, że Zarząd chcąc mieć spokój ze strony starostwa planował budżet zawyżony, nierealny w wykonaniu.
W 1929 r. pozbyto się dotychczasowego sekretarza, powierzając tę funkcję Lipie Jakiewiczowi, który dojeżdżał z Miechowa. Kontrola z 14 sierpnia 1929 r. stwierdzała, że gmina liczy 2000 osób zamieszkałych w Słomnikach i sześciu wsiach. Istnieje parterowa synagoga, w której zlokalizowane są cheder i kancelaria. Zachowała się ciekawa taksa pokładnego. Dzielono ją na 5 grup; opłaty zróżnicowano w granicach od 5 zł do 400 zł. Za zgodę na pomniki Zarząd pobierał od 2,50 zł do 400 zł.
W 1930 r. do składek wyznaczono 169 rodzin zakładając, że wpłynie 4590 zł. Składki wahały się od 5 zł do 200 zł. W 1931 r. do składek wytypowano 161 rodzin planując uzyskać kwotę 3840 zł. W tym czasie dług Zarządu gminy sięgnął 15.768,50 zł, co zmusiło go do obniżenia płac funkcjonariuszom gminy.
Od maja 1930 r. do Słomnik dojeżdżał rabin Zysla Majloch Elwing, co wymagało zgody Ministerstwa Wyznań. Poinformowano Zarząd, że może nie tylko dojeżdżać, ale i otrzymywać wynagrodzenie.
Mimo że wybory do Zarządu w 1931 r. odbyły się bez incydentów, podjęto próbę ich unieważnienia. Starostwo jednak odstąpiło od tego pomysłu, gdyż nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. Kontrola uboju rytualnego przeprowadzona w 1932 r. wykazała, że ubito w gminie: 756 krów, 465 cieląt, 2215 gęsi na potrzeby mieszkańców, 2250 gęsi na wywóz, 7829 kur oraz 3601 kurcząt. Dokumentacja dotycząca uboju była prawidłowa.
W 1933 r. przyjęto, że w gminie mieszka 1420 Żydów. Ze składek od 199 rodzin zamierzano uzyskać 4320 zł, z rzezi rytualnej 16.200 zł, miejsc siedzących w synagodze 1000 zł, czytania Rodału 150 zł, pochówków 300 zł, pomników 200 zł, łaźni 500 zł, mac 250 zł.
Pobory pełniącego obowiązki rabina Z. M. Elwinga wynosiły 4500 zł rocznie, utrzymanie funkcjonariuszy gminy 8400 zł, inne koszty 800 zł. Na inwestycje przeznaczano 850 zł, subwencje dla instytucji 800 zł, dobroczynność 500 zł, inne wydatki 9100 zł. Z akt wynika, że kantorem był Chaskiel Rozenfrucht, posługaczem w synagodze Dawid Wdowiński. Rzezak Jakub Klajman zarabiał 3000 zł, podobnie jak Majer Kumec. W czasie nieobecności rabina zastępował go sekretarz Izrael Chęciński.
W 1937 r. było w Słomnikach 1320 Żydów, do płacenia wytypowano 132 rodziny, majątek ruchomy szacowano na 7430 zł, nieruchomy na 45.190 zł, zadłużenie na 4453,43 zł.