SŁAWKÓW
Położony na skraju Wyżyny Śląskiej, nad rzeką Białą Przemszą, w miejscu gdzie przecina ona drogę z Krakowa przez Olkusz na Śląsk. Dogodne położenie miasta sprzyjało rozwojowi handlu. Pierwsze wiadomości o Sławkowie pochodzą z 1286 r. poświadczając przynależność miejscowości do włości biskupów krakowskich. Na prawo magdeburskie przeniesiony został w 1412 r. Na przełomie XIII i XIV w. Sławków stanowił miasto twierdzę. W XVI w. sporą rolę odgrywało tu górnictwo, z rzemiosł szewstwo i krawiectwo. Ponieważ Sławków był miastem kościelnym Żydzi pojawiali się tu tylko na targach i jarmarkach. 6 sierpnia 1789 r. Sławków został przejęty na skarb państwa. W tym czasie miasto liczyło 1467 mieszkańców wyłącznie narodowości polskiej. W 1816 r. Sławków został włączony do dóbr górniczych, co też nie sprzyjało osadnictwu żydowskiemu.
Historia zadecydowała o wykształceniu się specyficznego klimatu i kolorytu tego miasteczka, zarówno w wyglądzie zewnętrznym, jak i w strukturze społeczno-zawodowej. Pierwsze wiadomości o ludności żydowskiej w Sławkowie pochodzą z roku 1865, kiedy to w mieście było 2628 osób, w tym 64 Żydów. W 1870 r. Sławków utracił prawa miejskie. Wyraźny wzrost mieszkańców nastąpił pod koniec XIX w. W 1889 r. osada liczyła 3655 mieszkańców w tym 233 Żydów. W tym czasie do Zagłębia, a także i Sławkowa zaczęła szybko napływać ludność żydowska. Zjawisko to spowodowane zostało szybkim rozwojem przemysłu metalowego i górniczego. W Sławkowie żydowscy właściciele fabryki, najpierw M. Zajtler, a następnie bracia Schein, chętnie zatrudniali ziomków. Żydów zatrudniał także duży młyn wodny należący do Chila Rechnica. Istniał Związek Robotników Żydowskich zrzeszający pracowników fabryki Braci Schein, gdzie było około 150 Żydów.
Pod koniec XIX w. na stałe mieszkało 233 Żydów, około 100 przebywało czasowo: „Sławkowscy Żydzi w pierwszych latach swojej obecności w osadzie stanowili zwartą grupę i dopiero na początku XX wieku otwarli się na bliższe kontakty z chrześcijanami. Nastąpiło to głównie za sprawą handlu i rzemiosła...”.
W okresie międzywojennym zamieszkiwało Sławków 960 Żydów, większość trudniła się drobnym handlem. Kupcy zrzeszeni byli w Związku Kupców, liczącym 35 osób. Do zamożniejszych rodzin należeli: Grynbergowie, Markusowie, Rozenbergowie prowadzący sklepy bławatne, Finklerowie, Millerowie, Szulimowie - właściciele piekarni, Goldowie i Woldermanowie, którzy byli rzeźnikami oraz Goldbergowie, Mendlerowie, Grajtmanowie, Zyllerowie - właściciele sklepów spożywczych. Rodzina Testylerów prowadziła herbaciarnię.
W dwudziestoleciu międzywojennym było w Sławkowie 1200 domów mieszkalnych, głównie wzniesionych z drewna i 1100 gospodarczych, co dowodzi, że spora liczba ludności utrzymywała się z rolnictwa. Niskie zarobki powodowały, że budowano niewiele.
Plac pod bóżnicę gmina kupiła w 1893 r. Parterowa synagoga, wzniesiona z cegły, oddana została wiernym w 1896 r. Przy bóżnicy mieściła się kancelaria. W pobliżu bóżnicy, na placu należącym do Dawida Watenberga, usytuowano mykwę. Gminę żydowską ustanowiono oficjalnie z początkiem 1904 r., wybierając trzyosobowy dozór bóżniczy. Zatrudniano: rzezaka, kantora, sekretarza, posługacza bóżnicy i grabarza. W 1907 r. pozyskano 2 ha gruntu pod cmentarz od właściciela dóbr Krzykawka. Cmentarz ogrodzono, wzniesiono też dom przedpogrzebowy, dom dla stróża oraz poczekalnię dla osób przybyłych na pogrzeby.
Początkowo funkcję rabina, ale bez stałego mianowania, sprawował Josek Lederman, następnie Saul Zając. W wybranym w 1924 r. Zarządzie byli: Icek Berek Makowski, Szlama Lejzor Fuksbruner, Henoch Libermensz, Chaim Icek Goldberg, Icek Ostry, Josek Hercygier, Szlama Markus, Salomon Blumensztajn.
Gmina liczyła wówczas 821 osób. Do płacenia składek wytypowano 95 rodzin, które miały wpłacić 1487 zł. Zarząd nie miał własnego lokalu, dokumenty trzymano w domu sekretarza gminy Icka Berka Makowskiego. Budżet opiewał po stronie wpływów na 8071 zł.
Analiza budżetu za rok 1925 wykazała, że ogólnie po stronie wpływów liczono na kwotę w wysokości 5378 zł, w tym z uboju 3000 zł, ze składki 1878 zł, czytania Rodału 300 zł, pogrzebów 200 zł. Tymczasem, co było wielkim wyjątkiem, wpłynęło ogółem 6544 zł. Większe były wpływy z uboju o 791 zł, pomników o 521 zł, czytania Rodału o 140 zł. Nie zrealizowano wpływów ze składek. Na planowane 1878 zł, wpłynęło zaledwie 805 zł. Za ubój wołu, buhaja, krowy rzezak miał pobierać 6 zł, cielęcia, kozy 3 zł, indyka, gęsi 80 gr, kaczki, kury 40 gr.
W wydatkach przewidziano dla rabina S. Zająca 3000 zł. 1 czerwca 1926 r. Ministerstwo Wyznań nakazało Zarządowi wypłacać rabinowi 3600 zł. Podwyżkę polecono pokryć z rzezi, opłat cmentarnych lub innych źródeł. Kantor Moszek Szwarcbaum zarabiał 50 zł rocznie, rzezak Josek Mekelberg 1200 zł, grabarz Aron Fuksbrener 25 zł.
W 1926 po stronie dochodów w budźcie liczono na 8177 zł, w tym ze składki 1467 zł, z uboju 4490 zł, pokładnego 250 zł, czytania Rodału 400 zł, pomników 25 zł, pokładnego 250 zł, miejsc siedzących w bóżnicy 125 zł, dobrowolnych ofiar 250 zł, ofiar na naukę religii 200 zł, rajskie jabłko 50 zł, zaległe składki 675 zł.
W tymże roku uległ zmianie skład Zarządu. Przewodniczącym został Icek Ostry, członkami - Salomon Blumensztajn, Szloma Markus, Chaim Icek Goldberg.
4 lipca 1927 r. rabin poskarżył się Ministerstwu Wyznań, że Zarząd za rok 1926 jest mu winien 500 zł.
W 1930 r. liczono w budżecie na wpływy w wysokości 10.466,50 zł, w tym z rzezi 5000 zł, pokładnego 200 zł, ze składki 3886 zł, z miejsc siedzących w bóżnicy 250 zł, zaległych składek za rok 1927 - 5 zł, za 1928 r. - 119 zł, za 1929 r. - 1006,50 zł. Pod koniec roku okazało się, że uzyskano ogółem niecałe 8000 zł.
12 kwietnia 1931 r. rabinem mianowano Barucha Got-Hepnera, który swoje stanowisko pełnił do wybuchu II wojny światowej. Przewodniczącym Zarządu był Gutman Libermensz, sekretarzem Icek Berek Makowski, a po 1932 r. Mendel Makowski. Cheder prowadził Icek Makowski. Zajęcia odbywały się w każdy piątek. Część dzieci uczęszczała do szkoły powszechnej.
W 1933 r. w Sławkowie zamieszkiwało na stałe 826 Żydów. Ze składek zamierzano pozyskać 3612 zł, z uboju 8200 zł, innych źródeł 4065, ogółem 15 877 zł. Rozchód planowano następująco: pobory rabina 4200 zł rocznie, innych funkcjonariuszy gminy 6365 zł, inne koszty 700 zł, inwestycje 2350 zł, subwencje 200 zł, wspomożenie biednych 500 zł, inne wydatki 1762 zł. W składzie Zarządu byli: G Libermensz jako przewodniczący oraz członkowie: Szmul Jurkiewicz, Icek Chaim Laks, Icek Gertner, Lejzor Sznycer, Beniamin Lichtyg, Szloma Erlich. Kontrola przeprowadzona 18 lutego 1933 r. stwierdzała, że w gminie jest stały postęp, ale istnieją nadal pewne niedociągnięcia: słabe oświetlenie bóżnicy, woda z łaźni wylewana jest na podwórko, niechlujnie prowadzone są księgi gminy.
Z towarzystw dobroczynnych w Sławkowie działało: Gemiłus Chesed, dysponujące pod koniec lat 30. kwotą w wysokości 22.000 zł. Wspomagały go znane rodziny: Bimke, Wiśliccy, Rechnicowie, Scheinowie.
Warto zaznaczyć, że w Sławkowie w okresie międzywojennym silną pozycję mieli syjoniści. Dzięki nim i zabiegom braci Schein ufundowano bibliotekę Hakhehara, wspomagano biedne dzieci i organizację Hanoar Hacjoni oraz prowadzono hachszarę, przygotowując wykwalifikowanych robotników do pracy w Palestynie.
W 1937 r. w Sławkowie było 854 Żydów, do płacenia składek Zarząd wytypował 186 rodzin, majątek ruchomy wyceniono na 6000 zł, nieruchomy na 54.000 zł, zadłużenie na 2145 zł.