PRZYRÓW
Założony nad rzeką Wiercicą, lokowany w 1369 r. na prawie średzkim przez Kazimierza Wielkiego na obszarze olsztyńskiego dystryktu zamkowego. Przywileje potwierdzili kolejni królowie: Zygmunt August, Stefan Batory, Zygmunt III Waza, Michał Korybut Wiśniowiecki. W XIV w. znany ośrodek produkcji piwa. W 1620 r. było tu 136 domów, ale większość z nich została w 1656 r. spalona przez Szwedów. Centrum miasta stanowił prostokątny rynek, z którego narożników odchodziły cztery ulice. W 1759 r. burmistrz Przyrowa wziął udział w posiedzeniu mieszczan, zwołanym w Częstochowie na temat zasad sprzedaży towarów, co świadczy o przywiązywaniu dużej wagi do handlu.
W XIX w. domy w rynku były już wszystkie murowane, w pozostałych częściach miasta murowane i drewniane, w większości parterowe. W 1807 r. w Przyrowie odnotowano 222 domy i 1169 mieszkańców. W 1880 r. było 2433 mieszkańców, w tym 1429 katolików i 1260 Żydów.
W okresie międzywojennym Przyrów znalazł się w powiecie częstochowskim. W 1930 r. mieszkało tu 2453 osób. Właścicielem tartaku był M. Cyttel, fabryki okuć metalowych D. Landau. Do ważniejszych firm rzemieślniczych należących do Żydów można zaliczyć: zakład czapniczy N. Hauptmana, farbiarnię M. Jelenia, zakład garncarski Sz. Luterka, kołodziejski J. Motłocha, krawieckie: J. Messera, J. Zaksa, M. Zaksa, B. Zompera, J. Zompera, olejarnię H. Altmana, szewski G. Gielbarda.
Na większą skalę tekstyliami handlowali: R. Helfgot, Ch. Zomper, Ch. Zylberminc, J. Zyskind, bydłem: J. Jakubowicz, F. Messer, pieczywem: G. Altman, F. Dykierman, Sz. Kilsztajn, N. Wajngarten, mięsem: Sz. Federman, J. Nożych, E. Rozencwajg, skórami: P. Dancygier, F. Messer, artykułami spożywczymi: J. Altman, Sz. Kamiński, F. Liberman, M. Liberman, D. Messer, G. Messer, Sz. Tenenberg, J. Zeligman, tytoniem B. Liberman, J. Russel, alkoholem M. Pomeranc.
W wybranym w 1924 r. Zarządzie znaleźli się: Chaim Dankowicz, Majer Garncarski, Szymon Jankiel Landau, Daniel Nidziński, Liber Trześniewski, Moszek Jeleń, Szloma Kamiński, Mendel Liberman.
Pierwszy zachowany budżet z dwudziestolecia międzywojennego pochodzi z 1927 r. Po stronie przychodów Zarząd planował 10.685,33 zł, w tym z rzezi 7000 zł, ze składki 1365 zł, pokładnego i pomników 1000 zł, czytania Rodału 166,30 zł, łaźni 180 zł, dzierżawy ogrodu 60 zł. Liczono też na sumy z zaległych składek - 1014 zł za 1925 r. i 1103 zł za 1926 r. Wpłynęło ogółem 9653,60 zł. Po stronie rozchodów główne pozycje to pobory rabina Hersza Szylewicza 3800 zł rocznie, rzezaka Mendela Bociana 2000 zł, Moszka Dawidowicza 2000 zł. Gmina była ponadto winna rabinowi 350 zł. Na czele Zarządu stał Ch. Dankowicz.
W 1929 r. w Przyrowie było 769 Żydów, do płacenia składek wytypowano 92 rodziny, które powinny wpłacić 1760 zł. Składki wahały się od 5 do 150 zł.
Jak wynika z zachowanych dokumentów w 1930 r. ubito 785 krów i wołów, cieląt 589, gęsi 3132, kur 2033 na ogólną sumę 8171,30 zł. Ze składek od 71 rodzin uzyskano 1513 zł. Ogółem planowano uzyskać 13.340,08 zł, uzyskano zaledwie 11.785,63 zł. Główne wydatki to pensja H. Szylewicza 5200 zł oraz rzezaków M. Bociana i M. Dawidowicza po 2000 zł. Wypłacano także jedną emeryturę Chwali Chili Katz w wysokości 156 zł. Na remont budynków gminy przeznaczono 1392 złotych.
W skład Zarządu wchodzili: Hersz Szylewicz, Majer Garncarski, Chaim Dankowicz, Daniel Nidziński, Jankiel Landau. Lokal Zarządu mieścił się w domu rabina, tu również przechowywano dokumenty. Gmina nie miała pisarza, co utrudniało prowadzenie biurowości.
Budżet po stronie wpływów przewidywał w 1931 r. sumę 12 669 zł. A oto rozliczenie:
Planowano / Wpłynęło
Rzeź – 8250 zł / 8929 zł
Składka – 1456 zł / 678 zł
Dzierżawa ogrodu – 60 zł / 6 zł
Pokładne – 80 zł / 101 zł
Czytanie Rodału – 180 zł / 180 zł
Po stronie wpływów w 1932 r. przewidywano 12.573,41 zł, w tym z rzezi bydła 4684 zł, ptactwa 3480,70 zł, ze składki 1257 zł. Wpłynęło 9690,12 zł, nie wykonano założonych sum z uboju ptactwa i składki. Z uboju ptactwa wpłynęło 3138,80 zł, ze składki 21 zł.
Według danych urzędowych starostwa w 1933 r. mieszkało w Przyrowie 795 Żydów, ze składki Zarząd powinien uzyskać 1237 zł, z rzezi 8164,70 zł, innych źródeł 3171,71 zł. Ogółem stanowiło to po stronie dochodów 12.573,41 zł. Pobory rabina H. Szylewicza planowano w wysokości 5200 zł, na płace urzędników gminy przeznaczano 4676 zł, inne koszty 355 zł, inwestycje 751,42 zł, dobroczynność 325 zł, inne wydatki 1265 zł. W zachowanym budżecie mamy więcej danych. Po stronie przychodów przewidywano z bieżących składek 1257 zł; do tego dodano nieściągnięte składki z ubiegłych lat, co dawało ogółem 3394 zł. Z ofiar przy Rodałach liczono na 175 zł, z uboju bydła i drobiu 8164,70 zł, pochówków 100 zł, łaźni 180 zł, macy 200 zł, dzierżawy ogrodu 60 zł, dobrowolnych ofiar 300 zł.
Na pensję sekretarza przewidziano 120 zł, kantora M. Dawidowicza 100 zł, obsługacza Lewkowicza 180 zł, rzezaka M. Bociana 2000 zł, rzezaka M. Dawidowicza 2000 zł, materiały piśmienne 50 zł, opał i światło do synagogi 150 zł, rentę dla wdowy po rzezaku Katzu 156 zł, podatki państwowe 200 zł, hipotekę 360 zł, macę kmycha 200 zł, na leczenie 826 zł, na dobroczynność 125 zł.
W spisie majątku figurowała synagoga przy ul. Lelowskiej, dom modlitw, cmentarz ogrodzony przy ul. Cmentarnej. Była też mykwa, którą dzierżawiono Moszkowi Lewkowiczowi, cheder i Talmud Tora. Kontrola przeprowadzona w 1932 r. stwierdziła konieczność remontu łaźni oraz brak szyb w domu modlitw. Były też spore zaległości w ściąganiu składek. I tak za 1928 r. - 156 zł, za 1929 r. - 490 zł, za 1930 r. - 631 zł oraz za 1931 r. - 778 zł.
Na czele gminy w styczniu w 1933 r. stał Zarząd w składzie: Naftula Messer - przewodniczący oraz członkowie: H. Szylewicz, Szlama Kamiński, Chaim Liberman, Chaim Dawidowicz, Mendel Liberman. W 1933 r. było ogółem w Przyrowie 793 Żydów, do płacenia składek wytypowano 83 rodziny. Zamierzano ze składek pozyskać 978 zł.
Ponieważ w kwietniu 1933 r. wyjechał do Łodzi dotychczasowy przewodniczący nie przekazując dokumentów, starostwo powołało Zarząd tymczasowy w składzie: Moszek Jakubowicz - przewodniczący, członkowie: Mendel Liberman, Chaim Dankiewicz i rabin. Sekretarzem został Rachmil Holckener.
Jak wynika z posiedzenia Zarządu z 6 stycznia 1934 r. w poprzednim roku wydatkowano 9491,12 zł, wierzytelności gminy wynosiły 2594 zł, długi 3316 zł, stan kasy - 51,92 zł.
W 1934 r. w budżecie po stronie przychodów planowano 13.361,37 zł, w tym: 5000 zł z uboju bydła, 3300 zł uboju drobiu, 50 zł z pochówków, 25 zł pomników, 180 zł łaźni, 200 zł macy, 150 zł czytania Rodału, 40 zł dzierżawy ogrodu, 20 zł dobrowolnych ofiar. Liczono też, że uda się ściągnąć zaległe składki za lata 1929-1933.
Planowany rozchód: pobory rabina H. Szylewicza 5400 zł plus 400 zł zaległe, rzezacy: M. Bocian 2000 zł, M. Dawidowicz 2000 zł. Ten ostatni był także kantorem, za co pobierał 100 zł rocznie.
Zachowała się taksa kąpieli rytualnej. Zamożni płacili 30 gr, średnio zamożni 15 gr, biedni gratis. Taksa cmentarna podzielona była na cztery klasy od 18 zł do 500 zł, zgoda na pomniki od 18 zł do 90 zł.
W 1934 r. nastąpiło powiększenie składu Zarządu. Znaleźli się w nim: Szloma Kamiński, Chaim Liberman, Moszek Liberman, Pinkus Jakubowski, Chaim Dankiewicz, Naftula Messer, Szmul Zylberszas oraz Moszek Jakubowicz jako przewodniczący. W 1937 r. było w Przyrowie 707 Żydów, do płacenia składek wytypowano 84 rodziny, wartość mienia ruchomego szacowano na 3786 zł, nieruchomego na 16.000 zł, zadłużenie na 1182 zł. W Zarządzie przeważali ortodoksi, mający 62,5% wpływów. Od 1936 r. gmina nie zatrudniała rabina.
W okresie międzywojennym zarejestrowano jedno stowarzyszenie. 22 listopada 1932 r. powstało Stowarzyszenie Gemiłus Chesed.